Wywiad z Robem dla Care Label

Źródło: Care Label: Dready (oryginał)

Data: 11/05/2015

separator
W tym wydaniu Care Label spotykamy się z Robertem Ackroydem, który właśnie tchnął nowe życie w jedną z pierwszych marek mody ulicznej, jakie poznaliśmy. Rozmawiamy o butach Ellesse, kurtkach-bomberkach i żłobieniu wewnętrznego Harrisona Forda z okolic 1980…

Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?
Odkąd tylko pamiętam, zawsze chciałem być reżyserem filmowym. To absolutny fart, że skończyłem grając na gitarze dla Florence.

Jak opisałbyś Dready własnymi słowami?
Dready to marka, którą pamiętam od siódmej klasy, z liceum. Był rok 1993, Grunge już minął i wszystkie fajne starsze dzieciaki interesowały się jungle (drum and bass, odmiana muzyki elektronicznej – przyp. red.) i sprzedawały swoje własne składanki w szkole. I te dzieciaki właśnie miały torby na płyty Technics, buty Ellesse i kurtki-bomberki Dready. Wszystko inne było dostępne wszędzie, te rzeczy były unikalne.

Dokładnie tak to pamiętamy. Starszy brat mojego przyjaciela dawał czadu w waszych ciuchach i zawsze bardzo mu zazdrościłem. Miał też buty Ellesse i torbę Technics! Dlaczego zdecydowałeś, że teraz nadszedł czas na przywrócenie tego wszystkiego?
Dread nigdy tak do końca nie znikło, szło dalej, ale, jak wszystkie powracające trendy w modzie, lata 90-te dostrzegły ten nawrót we wpływach kultury. Natrafiłem ponownie na tę markę jakieś półtora roku temu i cały sentyment powrócił.

W przeszłości moda uliczna była domeną marek amerykańskich. Jak sądzisz, dlaczego?
Myślę, że to sprowadza się do autentyczności. Kultura mody ulicznej jest podobna do kultury hip hopu, która oczywiście jest bardzo amerykańska. Mają także odpowiedni do tego rynek, więc marki cieszą się szerszym sukcesem.

Uważasz Dready za typowo brytyjskie?
Założyciele Dready pochodzą z Jamajki, ale żyli w Birmingham. Tu bardziej chodzi o ducha jedności, „jednego świata”.

Co was wyróżnia na tle konkurencji?
Nasza historia.

Jak byś określił swój osobisty styl?
Idę w kierunku stylu Harrisona Forda z 1980 roku.

Gdzie kupujesz ciuchy?
Dżinsy w Nudie, buty w Spring Court, koszule w Polo.

Jaka była twoja największa modowa gafa?
Dzwony.

Na jakim punkcie masz teraz bzika?
Nagranie „Exuma, The Obeah Man” autorstwa bahamskiego muzyka, który w latach 70-tych tworzył freak folk w Nowym Jorku i jednocześnie praktykował Voodoo (religia łącząca katolickie i zachodnioafrykańskie wierzenia animistyczne – przyp. red.). To piękne szaleństwo.

Co jest twoim złym nawykiem?
Palenie.

Co jest najfajniejszą rzeczą, którą posiadasz?
Fender. I właśnie zaprojektowałem jego unikalny egzemplarz dla siebie. To stylizowany Jazzmaster w odcieniu pudrowego różu z główką w tym samym kolorze. Jestem tym teraz strasznie podjarany.

Najlepsza porada, jaką dałeś?
Jeśli możesz – rób. Jeśli nie możesz – nie przejmuj się.

Mądre słowa.. Co kolekcjonujesz?
Płyty.

Co jest teraz na twoim radarze – (muzyka/filmy/marki/restauracje)?
Muzyka – producent Lil Silva, młody mężczyzna z Bedford, tworzy niesamowitą muzykę elektroniczną. Pracował z Banks, Lily Allen, Samphą itd.
Filmy – serial Delocated. Skończył się w zeszłym roku. Niepowtarzalna komedia o mężczyźnie, mężu i ojcu, objętym programem ochrony świadków, który kręci swoje własne reality show. To najlepszy serial jaki kiedykolwiek powstał.
Restauracje – yyy…

Co według Ciebie zobaczymy jako kluczowy trend?
Nie mam pojęcia. Może pop-kultura zacznie naśladować lata 2000 i ludzie zaczną się ubierać jak Chris Martin :(

Jak widzisz przyszłość (marki)?
We’re going to expand the line. We’re going to continue to release unseen artwork from our original and supremely talented artist Robert Sidlauskas. Those OG bomber jackets will be back too. Będziemy poszerzać naszą linię. Będziemy dalej wypuszczać, niewydane jeszcze wcześniej, szaty graficzne autorstwa naszego oryginalnego, niesamowicie utalentowanego artysty Roberta Sidlaukasa. Bomberki OG też wrócą.

Dzięki, Robert, i jeszcze większe podziękowania dla Roberta Sidlaukasa za wykreowanie oryginalnego wzornictwa, które stworzyło markę Dready taką, jaką ją znamy.

Wpadnijcie na dreadybrand.com i rzućcie okiem na obecny asortyment ich skarbów x

 

Tłumaczenie: Aleksandra Zaborowska

Komentarze

Zadaj pytanie

Imię

Adres email

Pytanie

Plik