OWF Backstage – relacja 4

separator

Ruszyliśmy. Po drodze, przed wejściem była jakaś zwinięta wycieraczka, o którą się potknęłam i prawie się przewróciłam z prezentami w rękach. Jak już weszłyśmy do tego budynku, zauważyłam pewną nieznaną mi kobietę, która się uśmiechnęła i za chwilę zostałyśmy wpuszczone do pokoju (press roomu)

Gdy zobaczyłam ten pokój, trochę się wystraszyłam, że to takie oficjalne. Jakieś lampy, te białe kanapy, to mnie przeraziło. Przekazałam pewnemu miłemu panu komórkę z już włączonym aparatem i spytałam czy to nie problem, żeby zrobił nią nam parę fotek. I od razu wpadłam na pomysł, żebyśmy zrobili sobie fotę przed, tak jak na Coke’u, więc usiedliśmy wszyscy na tej kanapie. Wtedy migawka została kliknięta i wbiła Flo.

Ogarnęłam to z jakimś 10 sekundowym opóźnieniem, ale od razu wstałam i chyba poszłam ją przytulić. Spojrzała na nas i powiedziała coś w stylu: ‚I see two new faces!’ i ja powiedziałam: Yes this year we’ve got two new members! Ona się uśmiechnęła. Spojrzałam tak na nią i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Spojrzałam jej w oczy i na jej rzęsy, były takie przezroczyste, Flo była bardzo chuda i wyglądała na smutną, trochę zmęczoną, ale jednocześnie widziałam, że cieszy się z tego, że nas widzi. Ja potem przytuliłam Roba, który powiedział ‚Hey Sweetheart/Darling’ (nie pamiętam), dał mi kissa w policzek i przytulił. Ja mu powiedziałam, że ‚I’m fine, thanks, yourself?’ On powiedział: ‘Great! Lovely seeing you!’. I poleciałam w stronę Izki, a Izka jakby mnie poznała, bowiem rozłożyła ramiona i swoim zajebistym głosem z południowolondyńskim akcentem powiedziała pierwsza: ‚HEEEEY!!! HOW ARE YOU??’ Ja ją przytuliłam mocno i powiedziałam, że ‚fine & great to see you’. Wiem, że Flo ciągle wspominała coś o tym futerku z lwa, które miała na swej kamizelce, powiedziała coś o white lion, ja prawie zemdlałam, ale nie pamiętam o co jej chodziło, chociaż Iza też coś jeszcze mówiła o tym lwie i obie cisnęły bekę. Potem pamiętam, że stanęliśmy w takim pseudo kółku naokoło Flo i powiedziałam, że mamy dla niej DUŻO prezentów, więc musimy to zrobić w pewnej kolejności. Potem powiedziałam: ‚Florence you look amazing!’ A ona: ‚You look amazing too, I love your glitter!’ Ola chyba coś wtrąciła, ale wtedy Flo zobaczyła album, dotknęła go i spytała: WHAT’S THIS? A Ola odpowiedziała, że to album specjalnie dla niej, Flo wtedy go wzięła i zaczęła przeglądać. Ja próbowałam powiedzieć coś o tym, że jest zrobiony własnoręcznie ze skóry i że jest tam wyryte jej imię, pokazując część grzbietu, jednak Flo miała to bardzo gdzieś i nie wnikała w nic, co mówiłam, była we własnym świecie! Przeglądała te prace, na cytaty chyba nie zwracała uwagi, ktoś z adminów opowiedział coś o tym, że to są prace inspirowane inspiracjami, przygotowane przez fanów (chyba Michalina), ale Flo dalej miała na sobie hełm niesłyszalności. Oglądała, oglądała i zobaczyła tę pracę Flo z opaską na oczach, Izka wtedy pokazała na nią palcem i powiedziała ŁAŁ, potem Flo zobaczyła pracę na której były twarze Maszyn i obraz What The Water Gave Me. Flo się ucieszyła, pokazała palcem twarze wszystkich i wymieniła ich imiona, i powiedziała coś w stylu: ‚Oh it’s you at my feet!’ A ja tak sobie pomyślałam: BOŻE FLO, PRZECIEŻ TO NIE TWOJE STOPY!

Potem powiedziałam jeszcze raz: ‚Look at the quotations.’ Flo zauważyła i powiedziała coś w stylu Frida Kahlo (Frida Kalołł <3), potem była praca ta gdzie Flo jest na środku na koniu i dookoła rózni wykonawcy i jej inspiracje. Wtedy Rob się wtrącił i powiedział mi znad ucha (jakieś 10 metrów nad moją głową, stał po prawej stronie): ‚Stevie Nicks, so cool! And Virginia Woolf.’ Potem była beka z tym ‚It’s a WOLF’ (więcej w relacjach dziewczyn), ale nie pamiętam kto to powiedział. Flo powiedziała też o Joannie d’Arc. Następnie była praca siostry Magdy z okładką Rumours Fleetwood Mac i Isa powiedziała: ‚It’s Jack Guinness!’ a Rob na to: ‚hahaha no it’s Fleetwood Mac!’. Potem Flo otworzyła stronę gdzie była też moja praca z Gatsbym i Flo przy pianinie i Iza to skomentowała: ‚WOW IT’S AMAZING!’ i spojrzała tak na mnie do góry i się uśmiechnęła. Pamiętam też, że Flo, Rob i Iza byli zachwyceni pracą Flo/Virginii Woolf całej w brokacie, powiedzieli jakieś wspólne wow. Potem była ta praca z drzewem, Flo powiedziała: ‚Wow, look, it’s my mum. And guys! And you know, it’s also you and I’m complete.’ I zdaje mi się, że powtórzyła to dwa razy.

Potem był poetry corner i wtedy spojrzałam na Antony’ego, żeby coś powiedział. Wspomniałam, że to częśc z wierszami i Antek się odezwał, że to z ‚Fan Clubu from England’ i Flo powiedziała: ‚oh lovely to meet you!’ Ant opowiedział parę słów o wierszach i ona to chciała czytać, ale któraś z dziewczyn (być może ja) powiedziała, że nie mamy za dużo czasu i ja wtrąciłam, że mamy ‚a lot of presents, that we have to show and describe to everyone.’ W międzyczasie jak wszyscy oglądali album, ja obmacałam szybko plecki Izy, która stała obok mnie po lewej stronie. Pamiętam to zwolnione tempo gdy zastanawiałam się czy to zrobić czy też nie! Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale zdaje mi się, że to ja wtedy wyjęłam koszulkę (a może była to Magda!) i dałam ją Izce, która ją wzięła i zanim zdążyła ogarnąć, co było na niej napisane, to Flo odbiegła kawałek do tyłu, zasłoniła usta dłońmi i zaczęła sapać ze śmiechu: IZA IZA IZA IZA (pamiętam bardzo dobrze ten jej głos!). Izka obejrzała koszulkę i spytała skąd o tym wiemy (o napisie WHO’S YER MATE?), ja powiedziałam, że często tagowała foty na instagramie tym tagiem i miałyśmy z tego polewę, więc pomyslałyśmy, że to się jej spodoba. Powiedziałam od razu wskazując palcem na Isę: ‚Can you put the picture on instagram?? Please.’ Iza: ‚Yes I’ll do it!’

Potem chyba przeszliśmy do relacji z CLMF, którą wyjęłam z torby, ale w środku relacji był też booklet z Waszymi okładkami. Powiedziałam, że muszę coś stamtąd wyjąć, ale Flo nie chciała oddać mi relacji (widać to na zdjęciu jak próbuję wyjąć ten booklet!)

IMG_3086
Ale w końcu mi się udało go jakoś wyciągnąć i wziąć do ręki oraz odłożyć na później. Powiedziałam: ‚It’s our memories from Coke Festival last year written by us.’ I Ola wtedy powiedziała: ‘Not by us, but from people from our fan club’, a ja powiedziałam: ‚Yes, by all of us, fans in general.’ I coś jeszcze dopowiedziałam, i Flo zaczęła to przeglądać z Robem (Iska chyba też widziała). Obok ciągle stała ta babeczka (z tego co wiem, byla tour managerką) i się uśmiechała też tam zaglądając. Obejrzeli, się ucieszyli i szybko przeszłam do bookletu, dałam go Flo i powiedziałam: ‚It’s a booklet with the ideas for the third album cover.’ Flo się ucieszyła i zwróciła się do Holly (nauczycielki tańca Flo, która stała w drzwiach w kurtce ZIMOWEJ): ‘Look we’ve got album covers ready.’ Wtedy też Flo chyba przedstawiła nam Holly i ja do niej powiedzialam: ‚YES I know you. you posted some pictures with Flo on your Twitter. I mean Instagram!’ A ona się tak ironicznie uśmiechnęła i zrobiła minę typu o.O jakby myślała, że żaden fan Flo nie widział jej u niej na fotkach :D.

Potem Flo powiedziała to samo do Hanny, która stała obok Holly i przytulała album :D Rob wtedy oparł się właśnie o ten nieszczęsny włącznik i zgasił światło, trzymając koszulkę Izy w dłoniach, Iza stanęła obok i wzięła tę koszulkę od niego. Flo przejrzała wszystkie okładki, ale oczywiście największa beka była z Excellent Potato, którą od razu pokazała Izce i powiedziała: ‚HOW DO YOU GUYS REMEMBER THAT?’ ‚Ah yes IT is from that demo, right?’ Ktoś z nas czy wszyscy powiedzieliśmy yes. Następnie ja powiedziałam, że to są okładki albumu i to był pewien konkurs, wtedy Ola powiedziała: YES we want you to choose the best artwork, cause we promised your autograph for the winner. Ona powiedziała: ‚Yes sure’, a ja na to, że: ‘Can you sign it after the meeting? We’ve got some pictures. Ona powiedziała OK (no i to był mały błąd, bo zapomniałyśmy same, ale cóż). Od razu powiedziała, że wygrywa potejtoł, ‚the rest is awesome, but I love excellent potato the most’ i Izka też cośtam dodała i tak też wybrany został ziemniak.

Potem powiedziałam: ‚That’s not all, we’ve got also something more’ i wyjęłam z torby winyle, mówiąc: ‚This is for Chris, but he’s not here so it would be awesome if you could give it to him later.’ A Flo na to: ‚No, no, Chris is here.’ I poszła w stronę drzwi go zawołać, ale nie pamiętam czy od razu przyszedł czy też ktoś inny po niego wyszedł. Niemniej jednak zaraz się pojawił i ja stałam z jakąś torbą w ręku, więc nie miałam się jak z nim przywitać, ale powiedziałam ‚Hi Chris, we’ve got something for you. These are the vinyls for you record shop, vinyls with some Polish music.’ I wtedy Rob znów zgasił światło i była beka. Zaraz zapalił, a Chris był bardzo szarmancki i wziął te winyle tak delikatnie, i ja dodałam, że ‚even though it’s Polish music, there are some descriptions so that you know everything and we hope you will put it somewhere in Hayden Wylds.’ Rob powiedział ‘awesome’, Flo klasnęła i Chris poszedł pod ścianę, ale winyle miała chyba w ręku Flo. Potem, jak już wspomniałam, stojąca w drzwiach obok Holly Hannah trzymała album i wiem, że go przeglądała i zawołała do Flo, zatrzymując się na tej pracy z okularami Dr Eckelberga z Gatsby’ego: ‚We’ve got to send it to Baz! He’ll be amazed!’ Flo powiedziała ‚YES totally!’ I wróciła do oglądania reszty prezentów, czyli pudła z listami.

Michalina je wyjęła i wtedy Flo postanowiła kucnąć, a następnie usiąść na podłogę, więc my zrobiłyśmy to samo. Gdy Michalina je wyjęła, od razu powiedziała, że zrobiła to jej mama, a Flo na to coś w stylu: ‘OMG, Your mum is great/awesome!’ Położyła booklet, relację i winyle na podłodze. Nie pamiętam czy może to Chris dopiero teraz przyszedł i zobaczył te winyle, czy wcześniej, ale wiem, że leżały na podłodze obok mnie. Jeśli było tak jak napisałam i był już wcześniej, to Flo potem je mu podała, bo stał później z nimi pod ścianą. Flo otworzyła to pudełko, wysypał się na nią brokat, bo wyjęła te wszystkie listy od Was. Wtedy zobaczyłam na jej stopach klapki, które nazywam ortopedami (wyglądają jak te firmy Scholl) i powiedziałam do Oli szeptem: buty, buty, patrz na buty! I Ola chyba spojrzała na nie, ale nie wiem czy miała bekę, ja sikałam ze śmiechu.

Florence zaczęła przeglądać te listy i segregować, ciesząc się, że jest ich tak dużo dla wszystkich, nie tylko dla niej samej. Porozdzielała je, pamiętam, że bardzo się podjarała widząc list dla Brendena i całego chóru oraz list do Chrisa i Mairead, który dała Chrisowi w ręce. Wszyskie inne listy nie dla Chrisa i Isy, przekazywała Robowi, który je trzymał wraz z jakąś torbą, w której były wianki dla Sheriny i Sam (spytałam wtedy kogoś z Was czy wianki zostały przekazane bo nie mogę ich znaleźć, ale Michalina (lub Magda) powiedziała, że tak, że Rob ma je właśnie w tej torbie. Ja tak spojrzałam na Roba z dołu i spytałam czy ma tam ‚Flower Crowns’, a on potwierdził z uśmiechem. Wtedy Magda powiedziała, że ma coś dla Flo i czy ona pamięta jej obietnicę. Flo powiedziała, że nie, więc Magda szybko powiedziała o tych swoich słynnych płuckach, że za każdym razem jak będzie widziała Flo, będzie próbowała przekazać jej swoje szyte płucka. Flo powiedziała: ‚OH YES I do remember now’, wtedy Magda wyjęła je z torebki i dała Flo. Florence próbowała przyczepić je tak nieporadnie do swojego naszyjnika, jednak jej się nie udało więc położyła je obok siebie. Wtedy też Michalina chyba przypomniała o brokacie, którego ja szukałam, bo nie wiedziałam, w której był torebce, ale zaraz go znalazłam i dałam Flo, która znów się ucieszyła. Wtedy któraś z nas coś na jego temat powiedziała, a Flo wspomniała o tym, że ‚glitter is always with them on tour and even Isa’s boyfrend at the time was helping her to take the glitter off her pants’. Ja beka w głowie z IZA’S BOYFRIEND! Następnie, jak już Flo rozdzieliła większość listów, swoje odłożyła obok i zobaczyła pocztówki. Wzięła do ręki tę luźną pocztówkę ode mnie, która leżała na dnie i na której było napisane: THE LEGEND OF TATAR MOUNTAIN. Flo przeczytała to na głos, ja się podjarałam wewnętrznie, ale nie powiedziałam, że to moje, tylko że to kolejna część projektu, ‚postcards from our hometowns with legends on them.’ Flo chyba znów zamknęła na chwilę uszy, przejrzała parę tych pocztówek i wtedy zaraz wstaliśmy z podłogi. Spytałyśmy Flo czy możemy zrobić sobie razem focie. Spytałam: ‚Flo do you mind taking a picture with us?’ Ona powiedziała, że ‘No, of course!’ I stanęliśmy i ja chciałam, żeby wszyscy byli na foci, więc tak spojrzałam na Chrisa, Isę i Roba, jednak oni nie podeszli, więc zrobiłyśmy te dwie focie na ściance tylko z Flo. Potem Ola spytała czy możemy zrobić selfie i wzięła telefon. Flo się zaśmiała do Izy (powtórzyla to dwa razy): ‚Isa what is selfie? What is selfie?’ Izka beka, zrobiłysmy jedno zdjęcie normalne, a potem Ola powiedziała: ‚one with duckfaces?’ Flo zrobiła dziubek, zrobiłyśmy fotę i Rob znów zgasił przez przypadek światło. W tym momencie Flo chciała jakoś się rozdzielić, ale jej włosy wkręciły się w mój wianek. Ja tak odsunęłam głowę, ale patrzę, że tam włosy Flo się ciągną! W mojej głowie psychomyśli: YES mam włosa Flo! Wyrwałam! Zreplikuję dna, Jezu jak bosko. W międzyczasie gdy o tym myślałam, pomogłam jej delikatnie wyjąć te włosy z mojego wianka i jeszcze tak przejechałam ręką po jej włosach (heheszki), zeby wygładzić nierówności spowodowane tym incydentem. Flo się do mnie uśmiechnęła i jakoś tak nagle spotkanie się skończyło.

Nie pamiętam czy się do niej przytuliłam na pożegnanie (na pewno to zrobiłam, ale już zapomniałam, bo wtedy miałam już siwy dym w głowie). Pamiętam, że na pewno pożegnałam się z Robem i Isą, a potem z Chrisem, który znów takim miłym eleganckim akcentem powiedział: ‚Enjoy the show!’ Ja na to: ‘We will!’ Chris powiedział: ‘Thanks’ i wtedy wszyscy zaczęli wychodzić. Jednak ja w tym samym czasie podbiegłam po swój telefon. Wybiegłam z tego pokoju, bo chciałam złapać Izkę i zrobić sobie z nią selfie, zawołałam Iza dwa razy, ale już jej tam nie było. Pomachałam jeszcze do Hanny i powiedziałam ‚Thank you’ do tej tour managerki.

Dodatkowo: Rob miał na sobie szarą bluzę firmy HUF (której jestem wielką fanką).

Flo jest cudowna. Jak myślę o tym spotkaniu, to mam mały bezdech i ciągle czuję jakiś niepokój. Sam koncert i ponowne spotkanie było dla mnie niesamowitym wydarzeniem, ale że mam chmury w głowie to więcej nie mogę powiedzieć niż to, co napisałam wyżej. A mimo wszechobecnej radości i nieskrępowanej atmosfery, w oczach Flo widziałam wciąż ten strach i zagubienie.

Ada Polcyn

separator

 

Komentarze

Zadaj pytanie

Imię

Adres email

Pytanie

Plik