Florence

304122_10150339688358805_1077466984_n

twitter: @flo_tweet | instagram: @florence

Florence Leontine Mary Welch przyszła na świat 28 sierpnia 1986 roku w Londynie, jako córka Evelyn, profesor historii specjalizującej się w renesansie i Nicka, kierownika reklamy, twórcy hasła reklamowego czekolady Aero ‘czujesz rozpuszczające się bąbelki?’. Wujkiem Florence jest satyryk Craig Brown, a dziadkiem ze strony ojca – poprzedni zastępca edytora Daily Telegraph – Colin Welch.

Florence była nieśmiałym dzieckiem, z porcelanową twarzą, kasztanowymi włosami i niesamowicie zielonymi oczami, wiecznie przesłoniętymi mgłą marzeń i magii, które pielęgnowała w swojej duszy. Czytała baśnie braci Grimm i przebierała się za królewny – jedną z nich chciała w przyszłości zostać. Razem z młodszą siostrą, Grace, budowała domki dla lalek z kartonów po płatkach śniadaniowych, a swój własny pokój przeistaczały w Domek Na Prerii, łowiąc ryby w ręcznikowej rzece. Tańczyła w supermarketach, gubiąc się w wąskich alejkach i gryzmoliła teksty piosenek na okładkach książek z biblioteki. Jako dziecko do tego stopnia myliła sny z realnym życiem, że raz omal nie utopiła się w basenie, gdy dała się ponieść wyobraźni. Myślała, że może oddychać pod wodą. W wolnym czasie szukała w sobie czarownicy i próbowała wzbudzić uczucia w chłopcach z sąsiednich klas. Gdy miała dziesięć lat po raz pierwszy nałożyła na swe brązowe włosy warstwę soczystej czerwieni, która w przyszłości stanie się jej znakiem rozpoznawczym. Towarzyszyła mamie na wykładach dotyczących historii sztuki, pochłaniając z nich fascynację do seksu, śmierci, miłości i przemocy, głównych tematów kręcących się niczym bąk wokół nieodłącznego renesansu. Oglądała musicale i śpiewała. Zawsze śpiewała. Czasem powodowało to zirytowane spojrzenia przyjaciół i nieznajomych, mijających ją w korytarzach szkolnych, lecz dźwięk ten wydobywał się z jej duszy. Muzyka od zawsze tworzyła duszę Florence i była jej portalem do równoległego świata, świata, którego sama Florence nie potrafi opisać, bo nie istnieją słowa zdolne pomieścić tyle nienazwanych przez człowieka emocji. Świata, do którego uciekała, gdy potwory zaczynały wychodzić spod łóżka.

W jej życie od samych początków wplecione było cierpienie. Gdy miała dziesięć lat bezradnie patrzyła na śmierć własnego dziadka, a gdy miała czternaście jej babcia popełniła samobójstwo. Kiedy skończyła trzynaście, ona, jej matka i siostra wyniosły się z domu z sąsiadem z naprzeciwka i trójką jego dzieci. Florence izolowała się od świata, płacząc na podłodze w kątach swojego pokoju. Nie mogąc poradzić sobie z bólem rzeczywistości, w wieku szesnastu lat po raz pierwszy sięgnęła po ecstasy. Stwierdzono u niej zaburzenia psychosomatyczne. W późniejszych latach wielokrotnie uciekała w niepewny, lecz pozornie wolny świat alkoholu, gdzie na próżno starała się znaleźć ukojenie.

To właśnie muzyka stała się wtedy dla niej odskocznią od rzeczywistości, pomagała przegonić demony. Florence inspirowała się Celine Dion, Annie Lennox i Kate Bush, a także Nirvaną i Green Day. Była przez chwilę wokalistką dwóch zepołów – Toxic Crockroaches i Ashok, szybko jednak rezygnowała, nie mogąc odnaleźć się w tworzonej przez nich muzyce. Długo potem szukała własnej ścieżki, by odkryć jej zarys w małym, obskurnym studio u boku Isy ‘Machine’ Summers. Pierwsze melodie tworzyła na pianinie, nie mając pojęcia jak się na nim gra. Chaotycznie waliła w bębny, a gdy ich nie było – rękami o ściany. Najpierw wymyślała wokale poboczne, dopiero potem szukała w nich własnego głosu. Florence odnalazła siebie w klubach i pubach, tam czuła się wolna i dzika, kac był jej największą inspiracją; najprościej było jej wygnać z głowy zaległe żale i potwory ubiegłej nocy. Teksty piosenek zlepiała w wirujących oparach alkoholu, powoli ulatniających się z jej głowy. Tak powstały między innymi: ‘Cosmic Love’ i ‚Shake it Out’.

‘Głupia, nieodpowiedzialna i pijana’ – w tych trzech słowach Florence opisuje młodszą wersję samej siebie. Nie bez powodu. Większość występów jej pierwszej trasy koncertowej kończyło się w hotelowych pubach. A czasem tam właśnie się zaczynało. Czasem Florence występowała tak pijana, że nikt nie rozumiał, co śpiewa, ona sama przyznaje, że wielu koncertów po prostu nie pamięta. Często jej sceniczne wystąpienia przesłaniało to, co działo się po nich. Na jednej z takich imprez przypadkowo podpaliła pokój hotelowy, zgubiła telefon, podarła sukienkę i ukruszyła sobie zęba. ‘Myślałam, że to moja ostatnia trasa’ – mówi Flo – ‘Więc piłam’. Teraz z sentymentem wspomina czasy, gdy wraz z Maszyną i swoim ojcem podróżowali małym vanem. Lecz nie chce już do nich wracać.

Szesnaste urodziny spędziła skacząc topless z drzewa w parku przy domu; podobało jej się uczucie opadania, wiatr we włosach, brak poczucia czasu. Gdy tylko mogła buszowała w second-handach, wydając tam drobne na lunch. Znała większość butików wschodniego Londynu. Uczyła się najpierw w Thomas’s London Day School, potem w Alleyn’s School, South East London. Wtedy stanowczo za często wpadała w kłopoty, nie wiedząc kiedy należy przestać śpiewać. Była studentką na Camberwell Art College, na który dostała się dzięki kwiatowej kompozycji układającej się w napis ‘You’re a twat’. Ten etap jej życia nie trwał jednak zaledwie rok. Szkoła ją nudziła – lekcje spędzała śpiąc pod samodzielnie zrobionym nakryciem głowy lub po prostu pisząc nowe piosenki.

Zmieniła się. Ciuchy w stylu retro, wyszukiwane w second-handach wschodniego Londynu zamieniła na kreacje od Gucci’ego i Aleksandra McQueena, zniszczone trampki na szpilki od Prady. Występowała na rozdaniu Oscarów i nagród Grammy. Swoim nietuzinkowym stylem zachwyciła światowych projektantów mody. Marka Topshop zrobiła pierwszy krok, proponując, że stworzy dla niej sceniczną kreację na koncert Glastonbury. Zaispirowała samą Fridę Gianniani w tworzeniu nowej kolekcji dla Gucciego. Jest twarzą Diora i muzą Karla Lagerfelda. Swoją obecnością uwieńczyła wiosenny pokaz Chanel , wykonując utwór ‘What The Water Gave Me’. Zaśpiewała także na after party marki Mulberry po pokazie, na którym modelki chodziły w czerwonych perukach.

Sława nie była łatwą sprawą dla Florence: przyznała, że walczyła z depresją. Powiedziała „Będąc studentką sztuki i bawiąc się muzyką, stałam się dziewczyną z kontraktem na album, okładkami w magazynach i całym tym szumem. Udało mi się wybrnąć z tej depresji, złamanego serca i wielu wielu innych rzeczy dzięki albumowi, który jest tak emocjonalny. Być może to powód, dlaczego tak wiele ludzi się z nim utożsamia.”

Florence lubi przezroczystości, wieczorowe sukienki maxi w stylu Old Hollywood, długość midi i lata 40. Okrzyknięto ją królową stylu vintage. Jako ikony stylu wymienia amerykańskie drag queen z grupy The Cockettes, piosenkarkę Francoise Hardy oraz amerykańską wokalistkę Stevie Nicks, z czasów kiedy ta występowała z Fleetwood Mac. Na scenie natomiast niemal zawsze owinięta jest w anielsko zwiewne suknie z nieodłącznymi pelerynami ‘Zawsze fascynował mnie motyw odlatujących ptaków. To romantyczne, że muzyka potrafi sprawić, że dosłownie unosisz się nad ziemią. Takie poczucie dają mi peleryny’.

Mimo ogromu sukcesu, o którym wcześniej nawet nie marzyła, Florence wciąż boi się potworów. I samotności. Samotności, która niczym nieodłączny cień, a raczej jego zmutowana wersja, nieznikająca wraz ze słońcem za horyzontem, towarzyszy jej w hotelowych pokojach i ciemnych zaułkach jej świata. Czasami Florence gubi się nawet w zakątkach własnej duszy. Lecz mimo to jej dziecięca radość życia i wrodzony optymizm nie dają tłamsić się wewnętrznym demonom. Sama Florence jest koktajlem sprzeczności: ‘Chcę jednocześnie być sama i bardzo pragnę kogoś obok siebie. Chcę czuć się bezpiecznie, a jednocześnie chcę być wolna. Rozkosz miesza się we mnie z dyskomfortem, smutek z radością, wolność z przywiązaniem. Moja życiowa melancholia walczy z moim wrodzonym optymizmem.’ Jest kotłem emocji, których nie do końca umie wyrazić, nie radzi sobie ze słowami. Komunikacją międzyludzką i tą w związkach. Wciąż boi się, że przez przypadek zrani kochające ją osoby. A krzyk, który się w niej gromadzi, uwalnia podczas koncertów. W ten sposób radzi sobie z tym, czego nie potrafi powiedzieć ludziom w cztery oczy. Woli śpiewać do tłumów. 
Życie jednak nie składa się z samego śpiewania do tłumów.

Po zakończeniu trasy Ceremonials Florence zeszła ze sceny, by w pełni na nią powrócić dopiero po ponad dwóch latach. Owa przerwa miała być okresem wyciszenia, odpoczynku, duchowej rekonwalescencji, ale przede wszystkim poznania tego ‚prawdziwego życia’, bo tak naprawdę od momentu rzucenia szkoły artystycznej i podjęcia decyzji o całkowitym poświęceniu się muzyce domem Flo stał się zespołowy tour bus oraz zmieniające się jak w kalejdoskopie, coraz to nowe pokoje hotelowe. Brak bezpiecznej przystani będącej swojego rodzaju oazą dał Florence fałszywy obraz tego jak wygląda dorosłość. Dopiero po wprowadzeniu się do swojego nowego domu zdała sobie ona sprawę, że jeżeli wznieci w nim pożar, zaleje łazienkę czy też zostawi kipiącą wodę na gazie, następnego dnia nie wsiądzie do samolotu i nie zmieni lokalizacji dostając nowe klucze do nowego apartamentu w zupełnie nowym miejscu. Obudzi się tam gdzie zasnęła noc wcześniej i będzie musiała stawić czoła całej tej prozie życia.

Czoła musiała też stawić uczuciu, które całkowicie ją zdominowało – nowej miłości. I o ile okres przerwy miał wpłynąć na rozkwit relacji, o tyle w rzeczywistości wprowadził kolejną dawkę chaosu do i tak zdezorganizowanego życia. Florence znalazła sposób na gojenie odniesionych podczas trwania związku ran – rzuciła się w wir imprez i ocean alkoholu. Picie nie miało na celu przyniesienia wytchnienia czy radości, było bardziej potrzebne do przykrycia całego tego smutku, wynikało z chęci ukrycia się. „Czułam się jakbym była w kawałkach. Moje całe życie to było jeżdżenie w trasę i mieszkanie z Mamą, a wtem nagle znajduję się zupełnie sama w tym małym domku i nawet nie umiem gotować. Zaczęłam się staczać, desperacko próbując przytrzymać się czegokolwiek stabilnego, bo nie wiedziałam, jak mam żyć.”

Remedium na złamane serce okazało się być zgoła inne od topienia się w wysokoprocentowych trunkach, a ‚Koniec jest nowym początkiem’ w tym przypadku nie jawi się jako pusty frazes. Zakończenie wyniszczającego związku i odstawienie na bok alkoholowych libacji stało się preludium do procesu twórczego, którego owocem stać się miał trzeci album. Ogarnięta niewyobrażalnym smutkiem i żalem, w początkowej fazie bycia abstynentką, załamana rozpadem tego co było dla niej tak ważne trafiła pod skrzydła Markusa Dravsa – producenta muzycznego. „Biedny Markus. Nigdy dotąd z nim nie pracowałam. Oczekiwał Boudiki (królowa Icenów z I w. n.e., walczyła z najeźdźcami z Imperium Rzymskiego – przyp. tłum.), królowej-wojowniczki. Tymczasem, codziennie, punkt czwarta, przypadało mu w udziale obcowanie z zapłakaną dziewczyną w legginsach.”

I tak oto rozpoczął się proces naprawiania samej siebie. Markus nie przyjął postawy tego co gładzi po głowie i dzieli łzy płaczącego, wcielił się raczej w rolę ‚dobrego kata’ – dbał o to by Florence się zdrowo odżywiała, ciepło ubierała, ale też regularnie tworzyła. Tworzyła, ale nie przybierając maski mistycznej zjawy czy tajemniczej czarodziejki. Budowanie murów z metafor miało ustąpić miejsca czystym i prawdziwym emocjom. Trzecia płyta nie miała być wyznaniem Florence-Walkirii czy Florence-Ofelii, miało to być najszczersze wyznanie Florence Welch. Flo odłożyła zatem na bok plany napisania albumu koncepcyjnego o procesie czarownic i sięgnęła do najgłębszych zakamarków swojej jeszcze obolałej duszy, by wyjąć jej zawartość i przekazać dalej pod postacią tekstów. Nie tylko teksty były ekshibicjonistyczne, Markus postanowił rozebrać głos Florence z wszelkich studyjnych efektów i udziwnień po to by na płycie słuchacz spotkał się z jak najczystszą i najdoskonalszą formą przekazu.

Flo zastąpiła imprezowe życie iście purytańskim poświęcając każdy procent swojej egzystencji na twórczość. Dom, który z początku tak bardzo przerażał, by później zamienić się w główne centrum zapijania smutków w końcu zaczął spełniać swoje pierwotne zadanie – stał się miejscem odpoczynku po długich godzinach spędzonych w studio, dodatkowo inspirował, koił, dawał poczucie bezpieczeństwa. W tym okresie ukochany Londyn musiał jednak zrobić trochę miejsca w sercu Flo na inne miasto jakim było Los Angeles. Magia Miasta Aniołów dynamizowała pracę nad piosenkami, a regularna zmiana środowiska pozwalała jeszcze bardziej zajrzeć w głąb siebie. Krążąc pomiędzy Europą a Stanami Flo dopracowywała album w każdym szczególe, przygotowując się na dzień jego wydania. Zbliżająca się data coraz bardziej paraliżowała ze strachu, był to bowiem moment uświadomienia sobie, że cały pamiętnik wraz z najintymniejszymi zapiskami pójdzie w obieg milionów.

W końcu nadszedł ten moment i Florence wróciła. Z bagażem doświadczeń ale… szczęśliwa. „Album otoczył mnie pewnego rodzaju kokonem. Z bałaganu towarzyszącego tamtemu czasowi mogłam wyciągnąć piosenki i stworzyć coś z tego; to naprawdę napawało mnie nadzieją. To naprawdę pozytywny album. Traktuje o rzeczach, które są trudne, ale zawsze robi to w podnoszący na duchu sposób.” Wróciła też odmieniona – długie zwiewne suknie zastąpiła garniturami, bajkowe peleryny szerokimi koszulami, krwista czerwień na głowie ustąpiła miejsca jasnemu pomarańczowi, dźwięk organów przyćmiła sekcja dęta i gitarowe brzmienia. Wróciła bardziej świadoma – na okładce płyty patrzy nam prosto w oczy, w teledyskach nie wstydzi się nagości a podczas koncertów sprawia wrażenie jakby barierki oddzielające ją od tłumu nie istniały. Wróciła z tytułem oddającym hołd niebu, mimo że zawsze zdawała się być pochłonięta przez wodę.

Można by rzec, że nowa era uczyniła ją twardo stąpającą po ziemi.

Jednak po tej ziemi nadal stąpa bosymi stopami.

Aleksandra Mielec i Michalina Kowalczyk

Więcej informacji o Florence można znaleźć w książce „An Almighty Sound” napisanej przez Zoe Howe. Kliknij tu, aby przeczytać przetłumaczone fragmenty książki.

304122_10150339688358805_1077466984_n

Florence Leontine Mary Welch was born on 28th August 1986 in London, the daughter of Evelyn, a history professor specializing in Renaissance studies and Nick, an advertising executive, the inventor of Aero chocolate tagline ‘Have you felt the bubbles melt?’. Florence’s uncle is Craig Brown, the satirist, and her paternal grandfather is Colin Welch, a former deputy editor of Daily Telegraph.

Florence was a shy child, with a porcelain face, brown hair and amazingly green eyes, always covered up with the fog of dreams and magic, which she nurtured in her soul. She read the Brothers Grimm and dressed up as a princess whom she dreamed of being. Florence and her younger sister, Grace, used to make dollhouses out of cereal-boxes and turn their room into Little House on The Prairie, fishing in a towel river. Florence danced in supermarkets, getting lost in narrow aisles, and scribbled lyrics on the covers of library books. As a child, she mixed up dreams with reality to such an extent that once she almost drowned in a pool when she had given rein to her imagination, as she thought she could breathe underwater. In her spare time, Florence tried to access her inner witch and make the boys from the other class love her. When Florence was 10, she dyed her hair juicy red – the colour that would soon become her trademark. She used to accompany her mother during the art history lectures, absorbing fascination with sex, death, love and violence – the main themes of Renaissance. Florence also used to watch musicals and sing. She would always sing. Sometimes her singing irritated her friends and strangers passing her in school hallways, but the sound was coming out straight from her soul. Music has always shaped Florence’s soul and has been a gate to a parallel world, the world Florence cannot describe herself since there are no words that could contain so many unnamed emotions. This is the world to which she fled when the monsters started creeping out from her bed.

From the very beginning, Florence’s life has been filled with suffering. When she was 10, she looked helplessly at her grandfather’s death, and when she was 14, her grandmother committed suicide. When Florence turned 13, she moved out with her mother, sister and a neighbour with his three children. Florence isolated herself from the world, crying on the floor in the corner of her room. Unable to cope with reality, at the age of 16, she tried ecstasy for the first time. She was diagnosed with psychosomatic disorders. In later years, she would drown her cares in alcohol – the world that would bring anxiety but also apparent freedom, and the world where she tried in vain to find solace. This is when music has become her escape from reality and helped to chase away the demons. Florence has been inspired by Celine Dion, Annie Lennox and Kate Bush, but also by Nirvana and Green Day. For a moment, she was a vocalist of two bands, Toxic Cockroaches and Ashok, but soon gave up as she was unable to melt into their music. For a long time, Florence had been seeking her own music path, and finally discovered its outline in a small, shabby studio with Isa ‘Machine’ Summers. She created first melodies on the piano, having no idea about how to play the instrument. She would bang on the drums chaotically, and if there were no drums – she would bang her hands on the walls. Florence would first invent the side vocals and only then would she seek her own voice in them. She would throw herself into clubs and pubs where she could feel free and wild, with the hangover being her greatest inspiration as it was the easiest way for her to expel all the grievances and nightmare monsters. She would invent the lyrics in a swirling haze of alcohol, slowly evaporating from her head. ‘Cosmic Love’ and ‘Shake it Out’ are the outcome of this state of being.

‘Stupid, irresponsible, and drunk’ – Florence uses these three words to describe the younger version of herself. Not without reason. Most of her first tour performances had ended up in the hotel pubs. Sometimes they began right there. Florence was sometimes drunk to such an extent that nobody could make out what she was singing; Florence herself admits that she simply cannot remember many of her concerts. Her performances on stage were often camouflaged by what was happening after them. During one of such parties, Florence had accidentally set fire to a hotel room, lost her phone, tore her dress and crumbled her tooth. ‘I thought this would be my last tour’, says Flo, ‘so I kept drinking’. Now she recalls with fondness the days when, together with her father and Isa Machine, she travelled in a little van. Still, she doesn’t want to go back in time.

Florence spent her 16th birthday jumping out of a tree topless in a local park; she was mesmerized by the feeling of hitting the ground, by the wind in her hair and having no sense of time. Whenever she could, Florence would browse around in second-hand shops where she spent her lunch money. She knew most of the boutiques in East London. As for education, first she attended Thomas’s London Day School, and then Alleyn’s School in South East London. She would often fall into trouble as couldn’t stop singing – anywhere, at any time. She was a student at Camberwell Art College where she got in due to a flower arrangement that spelled out ‘You’re a twat’. However, the college period lasted for only a year since school bored her – she preferred to slumber in her handmade hat or simply write new songs.

She has changed. Retro style clothing from the second-hand stores of East London has been replaced by chic costumes of Gucci and Alexander McQueen collections, and worn-out sneakers have been displaced by Prada high heels. Florence has attended the Oscar and Grammy ceremonies. Her extraordinary style has been enraptured by the world’s greatest fashion designers. High-street retailer Topshop made the first move and designed outfits for Florence for the Glastonbury Festival. Flo has even inspired Frida Gianniani in designing her new collection for Gucci. Moreover, she is the face of Gucci and Karl Lagerfeld’s inspiration. She delighted the audience of Chanel summer show by her presence and the performance of ‘What The Water Gave Me’. She also performed at Mulberry’s party where the models were covered in red wigs.

Fame hasn’t been all too easy for Florence: she recently admitted to battling with depression. She told „I’d gone from being this art student messing about with music to this girl with a record deal, magazine front covers and all this hype…I got through that depression, that heartbreak and so many other things with the album, which is why it’s so emotional. It’s possibly why so many people connect with it.”

Florence favours transparent clothes, old Hollywood-style maxi dresses, midi-length costumes, and the 40s’ style. She has been hailed as the vintage queen. When asked to point out the best style icons, she mentions the American drag queens from The Cockettes band, Francoise Hardy, a singer, and Stevie Nicks, an American vocalist, when she performed with Fleetwood Mac. She herself is always covered in angelic-like ethereal dresses and cape sleeves, of which she says: ‘I like the idea of taking off like a bird. It’s this romantic idea that the music could literally lift me off the stage.’

Despite the enormous success, which she had never dreamed of, Florence is still afraid of monsters, and of loneliness. And it is loneliness that accompanies her in the hotel rooms and in the dark corners of her world, as inseparable as a shadow – or rather its mutated version, not vanishing with the sunset. Sometimes, Florence gets lost even in the corners of her own soul. Still, her childlike joy of life and her inherent optimism do not let her inner demons control her. Florence herself displays a broad emotional palette: ‘I want to be alone and have someone by my side at the same time. I want to feel safe, but I also want to be free. My nature mixes bliss with discomfort, sadness with joy, and freedom with affection. My lifelong melancholy is constantly battling with my inborn optimism’. Florence is a bundle of emotions which she cannot fully express, nor find words for them. Neither is she able to cope with interpersonal relations, including man-woman relationship. She fears she may incidentally hurt the people who love her. A cry, which she accumulates inside, is released during concerts. This is how she deals with the emotions which she cannot express directly.

  • Ma 1,75 m wzrostu.
  • Jej naturalny kolor włosów to mysi brąz/kasztanowy.
  • Dość nietypowa ciekawostka – rozmiar buta Flo to 39.
  • Ma stwierdzoną dysleksję i dysortografię.
  • Uczyła się grać na perkusji i klawiszach, ale szybko jej się to znudziło.
  • Grupą Florence + the Machine zarządza Mairead Nash, która postanowiła zostać ich menadżerką po tym, jak spotkała pijaną Florence w klubowej toalecie, gdzie śpiewała przebój Etty James ‘Something’s Got a Hold On Me’.
  • Ma podwójne obywatelstwo- brytyjskie oraz amerykańskie.
  • Ma młodszą siostrę Grace i brata JJ’a oraz czwórkę rodzeństwa przyrodniego: Maddie, Sama i Johna (są to dzieci jej ojczyma) a także Nicka (syn ojca Flo).
  • Kocha chipsy Discos, Skips i McCoy’s solone z octem słodowym, ale gdyby miała wybrać swój ulubiony rodzaj to byłyby to solone Hoola Hoops (broń boże nie te o smaku wołowiny, według niej powinny być nielegalne!), natomiast najlepszym lekarstwem na kaca są Hoola Hoops pomidorowe. Ulubione chipsy Isy to Squares.
  • Według niej podczas randki w tle powinna lecieć muzyka The XX.
  • Florence kocha brokat!
  • Ma obsesję na punkcie bunting- malutkich chorągiewek wieszanych najczęściej w komisach samochodowych lub podczas festynów miejskich. Będąc w trasie i odwiedzając różne zakątki świata zawsze stara się znaleźć lokalne bunting.
  • Chce, żeby nazwy jej wszystkich albumów zawsze kończyły się na ‘S’
  • Naturalny kolor włosów Flo to mysi.
  • Jest miłośniczką Chai Tea oraz herbaty imbirowej, która bardzo dobrze wpływa na jej głos. Jest uzależniona od kawy i Diet Coke, ale podczas trasy ma bezwzględny zakaz ich picia, ze względu na swój wokal.
  • Jej ulubiona zabawa to ‘polowanie na hipsterów’ w dzielnicach wschodniego Londynu.
  • Florence uwielbia przebój Beyonce ‘Single Ladies’.
  • Jest wielką fanką hip-hopu. Często bywa także na koncertach Nicki Minaj i Drake’a.
  • Używa mikrofonu Sennheiser GT5200 + Neumann 105 capsule.
  • Jej ulubiona piosenka Amy Winehouse to ‘Back to Black’. Raz nawet zaśpiewała ją na żywo.
  • Porównują ją do Kate Bush, znajdzie się z niej też szczypta Toma Waitsa i Nicka Cave’a.
  • Jej ulubione zajęcie to czytanie, a ulubiona książka to ‘Lolita’ Vladimira Nabokova. ‘It’s such a mindblowingly, heartbreakingly, beautiful book’
  • Jej ulubioną częścią garderoby jest szyfonowa suknia balowa jej mamy.
  • Tylko raz w życiu Florence zdarzyło się coś ukraść ‘Raz ukradliśmy ogromny znak MTV na festiwalu. Był przyczepiony do poręczy z wielkimi zaciskami i przewodami. To był spory wyczyn, odczepienie go zajęło mnóstwo czasu. Musieliśmy nawet wziąć sprzęt do cięcia drutu. To był mój największy wyskok, ale byliśmy w takim stanie, że nie jestem pewna, czy dałoby się nas wtedy powstrzymać.’
  • Tatuaż przedstawiający klatkę, który widnieje na środkowym palcu jej prawej ręki został zrobiony w Austin, w Teksasie w studio Black Cat Tattoo (dokładnie tym samym, co pierwszy tatuaż), o drugiej nad ranem przez ‘dziwnego, wielkiego kolesia, całego w tatuażach’. Florence mówi o nim tylko tyle: ‘ To było niesamowite doświadczenie, ale strasznie bolało.’ W tym samym studio Flo zrobiła tatuaż na środkowym palcu lewej ręki, na którym widnieje napis ‚Grace <3’, czyli imię jej siostry.
  • Zawsze fascynowała ją woda, uwielbia pływać. Jej ulubioną bajką z dzieciństwa jest mała syrenka (między innymi ona zaispirowała Florence do zmiany koloru włosów). Potrafi wstrzymać oddech na 2,5 minuty!
  • Gdyby nie powiodła jej się kariera piosenkarki, zostałaby projektantką wnętrz (‘Całkiem nieźle mi to idzie. Chyba.’) lub sekretarką (‘Gdy byłam mała, zawsze wydawało mi się, że będąc sekretarką, będę bardzo glamour. Siedząc przy biurku, wyprostowana, w spiętych włosach i dopasowanej marynarce.’)
  • Jest lesbijką, ale tylko w Paryżu. Twierdzi, że sprzyja temu tamtejszy klimat. ‘Wiesz, całowanie dziewczyn jest w porządku! To bardziej delikatne, świeże. Ale w Londynie jestem hetero. Z reguły.’
  • Nie jest religijna, ale przejawia niezdrową fascynację magią, potworami i okultyzmem. ‘Kiedyś nawet próbowałam sprawić, by chłopak z mojej klasy się we mnie zakochał.’
  • Jej bliską przyjaciółką jest Blake Lively. Dzięki niej Florence wystąpiła w jednym z odcinków serialu ‘Plotkara’, gdzie zaśpiewała piosenkę ‘Cosmic Love’. Florence zaśpiewała także na weselu Blake.
  • Raz gościła na przyjęciu Beyonce i Jay’a Z. ‘Byłam bardzo pijana tamtej nocy. Podobno rozmawialiśmy naprawdę długo, ale nic z tego nie pamiętam. Spotkaliśmy się ponownie na imprezie tuż przed VMA, moja siostra była ze mną i Beyoncé powiedziała „Cześć Grace! Tyle o tobie słyszałam!” Więc musiałam dużo mówić o mojej siostrze, ale Bóg wie, co powiedziałam’
  • Uwielbia Stevie Nicks ‘Kocham w niej wszystko, od głosu, po styl. Lubię oglądać jej stare występy na YouTube, sposób w jaki się porusza i w ogóle.’
  • Najlepszym rekomendowanym przez Florence lekiem na kaca jest piżama dej, cały dzień spędzony w piżamie. I piosenka ‘Shake it Out’.
  • Jej ulubiony obraz przedstawia św. Agatę, „której obcięto piersi i trzyma je na talerzu”.
  • Florence odziedziczyła swoje imię po praciotce, mistrzyni w dziedzinie szermierki.
  • Chodziła do szkoły z Jessie Ware. Grały nawet razem w musicalu ‘Guys and Dolls’!
  • Tytuł utworu ‘Dog Days Are Over’ zainspirowała olbrzymia tęczowa instalacja zatytułowaną właśnie ‘Dog Days Are Over’, projektu artysty Ugo Rondinone, którą Flo widywała jeżdżąc obok niej codziennie rowerem przez Waterloo Bridge.
  • Jej ulubione, najpiękniejsze angielskie słowo to ‘violence’, oznaczające przemoc. Tak również nazywać się miał album Ceremonials.
  • Jej ulubiony wiersz to ‘Lovesong’, autorstwa Teda Hughesa.
  • Jej ulubiony zbiór wierszy to ‚Dream Songs’ Johna Berrymana.
  • Mimo, że cała swoje życie mieszka w Londynie, nigdy nie odwiedziła London Eye.
  • Gdy Florence wraca po trasie do domu, całe dnie spędza szwendając się w szlafroku, potrafi nie zmieniać go przez kilka dni. A gdy jej mama, zirytowana tym zachowaniem, karze jej zrobić ze sobą wreszcie porządek, Florence znika na chwilę, by pojawić się po kilku minutach obwieszona biżuterią. Lecz w dalszym ciągu w szlafroku. Ubranie pierścionkow, bransoletek i wszelkiego rodzaju łańcuszków Flo uznaje wtedy za ‚przywołanie się do porządku’.
  • Jedyną potrawą, jaką umie przyrządzić jest ryba. Poza tym, Flo jest dobra w tak zwanym ‚assemblage’ czyli po prostu przyrządzaniu prostych potraw jak np. sałatka. ‚I don’t really cook. I sort of just assemble things. But there is a fancy word for that. If you can’t cook just say: Yeah I’m really good at assemblage. That means that you just… make a salad.’
  • “There’s people who watch bands who love and appreciate the music, and there’s people who watch them and they’re like, ‘Fucking get me on a stage right now, I want to do that, that looks like so much fun!’ and that’s me I think.”
  • Jedną z modowych inspiracji Flo jest jej ‘stara nauczycielka angielskiego’. She used to come to school in crushed-velvet gowns like a medieval maiden.
  • Ma tendencję do gwałtownych strat wagi. ‘Nie potrafię się skupić, jestem rozkojarzona i często po prostu zapominam o posiłkach.’
  • Kiedyś do jej przedkoncertowych rytuałów należało wypicie shota Tequili, popitego sokiem ananasowym.
  • Flo nie przepada za winem, jej ulubionym koktajlem jest Dirty Martini oraz Bison Grass Vodka (np. żubrówka) z sokiem jabłkowym.
  • Drobnych na lunch nigdy nie przeznaczała na lunch – zawsze lądowały w kasach miejscowych second-handów.
  • Zapytana, jaką chciałaby być maszyną, odpowiada ‘the wind machine’.
  • Tata mówi na nią ‘Flossy’, natomiast rodzina ‘Floaty’.
  • Ulubione filmy Florence:  ‘Party Monster’ oraz ‘ Withnail and I’. ‘Podczas niektórych imprez potrafiłam przez godzinę mówić do ludzi samymi cytatami ‘Withnail and I’. To niesamowite! Musisz koniecznie obejrzeć ten film! Nalegam!’
  • Flo chodziła do prywatnej szkoły podstawowej Alleyn’s School w południowym Londynie. Liceum skończyła prawdopodobnie w wieku 19 lat i dostała się na studia na kierunek Ilustracja do Camberwell College of Arts w Londynie. Tam ukończyła pierwszy rok przygotowawczy i postanowiła zrezygnować, aby w pełni oddać się karierze muzycznej.
  • Ulubiony kolor Flo to morska zieleń – Flo mówi, że ten kolor najbardziej oddaje jej osobowość, jest to kolor jej oczu oraz oceanu, na którego punkcie ma obsesję.
  • Z pewnością zauważyliście, że Florence często pojawia się na koncertach w pelerynach (szczególnie podczas trasy Ceremonials). Po rozstaniu się jej rodziców, często wracała do swojego starego domu, gdzie jej macocha trzymała wiele starych ubrań. Peleryny były jej ulubionymi. Bardzo interesująco prezentują się na scenie i nadają majestatyczny ale zarazem ‚lekki’ wygląd. ‚Zawsze fascynował mnie motyw odlatujących ptaków. To romantyczne, że muzyka potrafi sprawić, że dosłownie unosisz się nad sceną’
  • Kiedy Florence była dzieckiem, wykorzystywała stare pudełka po płatkach śniadaniowych, żeby stworzyć domki dla lalek z miniaturowymi krzesłami i oknami.
  • Jednym z ulubionych utworów Flo jest Simon Says  Pharoahe’a Monch’a. Gdy miała 15 lat często chodziła ze znajomymi do hiphopowego klubu w Covent Garden w Londynie, gdzie po raz pierwszy usłyszała ten utwór.
  • ‚Get your pins out!’ czyli ‚Pokaż swoje nogi!’ to jedno z najczęściej słyszanych przez Flo poleceń, dawanych jej przez reżyserki jej teledysków.
  • „Mój ideał mężczyzny byłby sklejką Buddiego Holly, Jarvisa Cockera, Richarda O’Briena i Davida Bowie. To byłby naprawdę dziwnie wyglądający facet.”
  • Florence zapytana, o to, co oprócz muzyki sprawia, że jest szczęśliwa, odpowiada: „Wolność. Wolność jest najważniejsza. I by czuć, że jest się kochanym i czuć miłość wokół siebie. I cudowne jest to uczucie, że jednak wszystko jest możliwe. Ale wolność to przerażający stan, bo nie masz żadnych zobowiązań, nie jesteś przywiązany do niczego, do nikogo. Dryfujesz sobie po świecie. I to jest dość dziwne…”
  • Florence uwielbia nosić suknie i uważa, że „[na scenie] powinno się nosić coś długiego i lekkiego. Miło jest myśleć, że twoja sukienka również ma swój własny występ…” (cytat Stevie Nicks)
  • Florence ma obsesję na punkcie serialu ‚Doctor Who’! Uwielbia go oglądać, gdy wraca do Londynu. Gdyby mogła, chętnie zagrałaby tam rolę potwora 
  • Zapytana o to, jakim zwierzęciem chciałaby być najbardziej, odpowiada: ‚Tygrysem – to było moje ulubione zwierzę gdy byłam dzieckiem – ale może powinnam zostać słowikiem, który śpiewa w ciemności i odlatuje. Chciałabym mieć skrzydła, ale lubię też tygrysy, bo to jedyne duże koty, które tak jak ja kochają pływać.’
  • Czy napisałaby piosenkę dla innego artysty? ‚Tak, zdecydowanie. Chciałabym napisać tekst dla kogoś takiego jak Rihanna lub Beyonce, ale nie jestem pewna, czy faktycznie chciałyby mojej pomocy.’
  • Florence zapytana w wywiadzie o to, co najpierw zwraca jej uwagę kiedy słyszy piosenkę: słowa, melodia czy rytm, odpowiedziała, że wszystko na raz.
  • Dziadek Florence udziela jej wszelkich kosmetycznych porad. Flo powiedziała, że jest bardzo zadowolona z wszelkich rekomendacji jakie od niego dostaje: ‚Moim guru piękności jest mój dziadek. On jest bardzo stylowym dżentelmenem. Zawsze mi wmawiał, że firma Kiehl jest najlepsza. Przysięgam, ich tonik do twarzy jest najlepszy!’
  • Jej  ulubiony sklep to second-hand Scope w Camberwell. ‚Gdy chodziłam do szkoły, zaglądałam tam codziennie. Moją ulubioną rzeczą jest koronkowa koszula i pasujące do niej koronkowe spodnie. Wszystko to kosztowało jakieś £3. Od dawna znam się z właścicielem sklepu, i w tym roku (2010), to on zabierał mnie na różne pokazy mody. Oboje siedzieliśmy w ubraniach ze Scope i oglądaliśmy show’
  • ‚Może kiedyś napiszę własny tomik z wierszami. Zbieram utwory poetyckie i krótkie historie, które miały na mnie wpływ. Moje życie to album z wycinkami. Jestem kolekcjonerką informacji. Gromadzę nawet zużyte bilety’
  • ‚Moja mama jest realistką a tata marzycielem. Przypuszczam więc, że ja jestem gdzieś pomiędzy, śnię na jawie.’
  • Za czasów szkoły Florence często wpadała w tarapaty poprzez zamiłowanie do bazgrolenia po książkach z biblioteki, w momentach gdy coś ją zainspirowało. ‚Jeśli ktoś pozaglądałby do książek w starej szkolnej bibliotece, z pewnością znalazłby kilka z fragmentami tekstów moich piosenek na marginesach!’ – przyznaje Flo.
  • Kiedy była nastolatką, miała obsesję na punkcie Justina Timberlake’a  „gdy zaczęłyśmy tworzyć muzykę z Isą, powiedziałyśmy sobie: ‚Naszym celem jest spotkanie Justina i namówienie go, żeby przyszedł do naszego studia.'”
  • „‚Crazy In Love’ Beyonce jest jedną z najlepszych piosenek na świecie zaśpiewaną przez jedną z najlepszych artystek na świecie. Tak naprawdę, ja i Isa tańczyłyśmy kiedyś do tego utworu całymi dniami na dachu jej samochodu”
  • „Nie mogę mieć tylko jednego obrazu-muszę nimi pokryć całą ścianę. Tak samo jest z muzyką. Chcę zmieszać wszystko razem, aby stworzyć coś więcej.”

  • She’s 1,75m tall.
  • Her natural hair colour is brown (we can say chestnut or auburn but English people don’t really use it)
  • Kind of unusual curio – her shoe size is 5,5
  • She’s dyslexic and has dysortography
  • She used to learn how to play the guitar and the piano but she got bored quickly
  • In charge of Florence + the Machine is Mairead Nash, who decided to become their manager after she’d met drunk Florence in a toilet, where she was singing ‘Something’s Got a Hold On Me’ by Etty James.
  • Her favourite game is “hipsters hunting” in London.
  • Florence loves ‘’Single Ladies’’ by Beyonce
  • She’s a big hip hop fan. Very often she goes to Nicki Minaj’s and Drake’s concerts.
  • She uses Sennheiser GT5200 + Neumann 105 capsule microphone.
  • Her favourite Amy Winehouse’s song is “Back to Black”. Once she even sang it live.
  • She’s compared to Kate Bush, also in Florence we can find a pinch of Tom Waits and Nick Cave
  • Florence is totally obsessed with ‚Doctor Who’! She loves watching it when she comes back to London. She would even play a monster if she could.
  • Her favourite thing to do is reading, and her favourite book is ‘’Lolita’’ written by Vladimir Nabokov. ‘It’s such a mindblowingly, heartbreakingly, beautiful book’
  • Her favourite outfit is her mum’s chiffon gown.
  • Only once in her life she’s stole something ‘’Once we stole the enormous MTV symbol at the festival. It was attached to a handrail with huge clamps and wires. It was a pretty big thing, detachment took really lots of time. We even had to take special tools to cut wires. It was my biggest feat, but we were in such a condition that I’m not sure if someone could manage to stop us.
  • The Tattoo with a birdcage, which is on her middle finger (right hand), was made in Austin(Texas) in Black Cat Tattoo studio (exactly the same, where the first tattoo) at 2 am by ‘’strange huge dude, entire in tattoos’’. Florence says just that ‘’It was an amazing experience, but it hurt so much’’. In the same studio Flo made a tattoo on her middle finger (left hand) on which is written “Grace<3” – her sister’s name.
  • Since always she was fascinated by water, she loves swimming. Her favourite fairy tale is The Little Mermaid (inter alia she was the inspiration do change Florence’s hair colour. Flo is able to hold her breath for 2,5 minutes!
  • She’s lesbian but only in Paris. Flo claims that it’s because of the special climate. ‚You know, kissing girl is alright! It’s more sensitive, fresh. But in London I’m straight. Generally.’
  • She isn’t religious, but she manifests unhealthy fascination with magic, monsters and the occult. ‚Once  I was trying make a boy from my class to fall in love with me.’
  • Her very close friend is Blake Lively. Because of her Florence performed in one the episode of “Gossip Girl”, where she was singing ‘’Cosmic Love’’. Also Flo sang on Blake’s wedding.
  • Once she went to Beyonce’s and Jay Z’s party. “I was so drunk that night. Apparently we’d been talking for a really long time, but I don’t remember anything. We met again at the party before VMA, my sister was there with me and Beyonce said “Hi Grace! I’ve heard a lot about you!” So I had to say a lot about my sister, but only God knows that I said”
  • She adores Stevie Nicks ‘’I love everything in her, from the voice to her style. I like watching her old performances on YouTube, the way she moves and things’’
  • The best method to fight against a hangover, which Florence recommends, is Pajamas Day (wearing pajama during the whole day) and song “Shake it Out”
  • On her favourite picture is the saint Agatha ‘’whom breast was cut and she holds them on the plate’’
  • Florence inherited her name from her grandaunt, fencing champion.
  • She went to school with Jessie Ware. They even played together in the musical ‘’Guys and Dolls’’!
  • The title of the song ‘’Dog Days Are Over” was inspired by the huge rainbow installation called “Dog Days Are Over’’ projected by Ugo Rondinone, which Flo could see every day during she was riding bike across the Waterloo Bridge.
  • Her favourite, the most beautiful English word is ‘’violence’.
  • Her favourite poem is ‘’Lovesong’’ by Ted Hughes
  • Her favourite collection of poems are ‘’Dream Songs’’ by John Berryman
  • Although she’s been living in London for her whole life, she has never visited the London Eye
  • When Florence comes back after the tour, all days she walks in her dressing-gown, which she is able to not change for a few days. And when her mum, irritated by this behavior, makes her to “come back to herself”, Florence disappears for a while and she comes back in jewelry but still in dressing-gown. Putting on rings, bracelets and chains is coming back to herself, claims Flo.
  • She can prepare only one dish – fish. Beside this, Flo is good at assemblage “I don’t really cook. I sort of just assemble things. But there is a fancy word for that. If you can’t cook just say: Yeah I’m really good at assemblage. That means that you just… make a salad.’’
  • She’s got the tendency to lose weight quickly. “I can’t concentrate, I’m distracted and very often I forget about eating”
  • Before performance she used to drink a one Tequila shot and then pineapple juice.
  • Flo doesn’t like wine, her favourite cocktail is Dirty Martini and Bison Grass Vodka with apple juice
  • For her money for lunch she never had lunch – money always was spent in second hand shops
  • Asked what machine she would like to be, she answered ‚wind machine’
  • Dad calls her ‘’Flossy’’ and the family call her ‘’Floaty’’
  • Her favourite Florence’s movies are „Party Monter” and „Withnail and I’’. “During some parties I was able to talk to people using only quotations from ,,Withnail and I’’. It’s amazing! You must watch this movie! I insist!
  • Florence went to the private primary chool Alleyn’s School in southern London. She probably finished High School when she was 19 and she went Camberwell College of Arts to study illustration. There she finished her first year and she decided to quit it to become the musician.
  • One of her fashion inspirations is her ‘’old English teacher”. She used to come to school in crushed-velvet gowns like a medieval maiden.
  • Her favourite colour is sea-green, because ‚that’s the colour of my eyes and I’m obsessed with the ocean for some unknown reason’.
  • You all surely noticed, that Florence appears very often on stage clad in capes (especially during “Ceremonials” tour). After divorce of her parents, she frequently visited her old house, where her stepmother kept a huge stash of antique clothes. Capes were always her favourites, and continue to be so, as they are ideal for creating not only an interesting and majestic, but also airbone look onstage. ‚I like the idea of taking off like a bird. It’s romantic idea that the music could literally lift me off the stage’.
  • When this famed singer was a kid, she used to transform old cereal boxes into small dollhouses complete with miniature chairs and windows.
  • „My ideal man would be like a photo-fit of Buddy Holly, Jarvis Cocker, Richard O’Brien and David Bowie. That would be one weird-looking man.”
  • Florence asked what, besides music, makes her feel happy, answers: „Freedom, to be free. To feel loved and in love with the world and to feel that anything is kind of possible. I think just the idea of being outside. But freedom is frightening too. To feel unattached to something, to feel like you’re floating away…”
  • Florence loves wearing dresses and as Stevie Nicks often said, and Florence quoted, „You should wear something long and floaty. It is nice to think your dress is doing a performance too…”
  • -What animal would you most like to be? -A tiger – it was my favourite animal when I was a kid – but maybe I should be a nightingale who sings in the dark and flies away. I would love to have wings, but I also like tigers because they are the only big cats that like to swim, and I love swimming.
  • Would she write a song for another artist? „Yeah definitely, I’d love to write for someone like Rihanna or Beyonce, but not sure they’d need my help.”
  • Florence asked in the interview what usually hits her first when she hears a song: lyrics, melody or rhythm, answered „all at once”.
  • She is always happy to try any product her grandfather recommends. „My beauty guru is my grandfather. He is a very stylish gentleman and always drilled into me that Kiehl’s was the best. I swear by their Ultra Facial Cleanser”
  • „My favourite shop is the Scope Charity shop in Camberwell. When I was at school I went there every day,” she explained. „My favourite item ever is this great shirt with a lace tailcoat and matching lace trousers. It cost about £3. I’ve known the manager for ages and this year he was the person I took with me to fashion shows. We were both sitting there in our Scope clothes watching the shows.”
  • “Perhaps I’d write a poetry compilation,” she muses. “I collect poetry and short stories that have influenced me. My life is a scrapbook. I’m a collector of information. Even down to ticket stubs.”
  • „My mum is a realist and my father is a dreamer. I don’t know where that puts me, dreaming in reality I suppose.”
  • „When I was a teenager, we were obsessed with Justin Timberlake, so when me and Isa started making music, we said, ‚The goal is, we gotta meet Justin Timberlake and get him to come to the studio.'”
  • When she was at school Florence used to get in trouble because of writing lyrics in old school library books. ‚If anyone at my school has a look there might be some books there with lyrics in!’
  • „‚Crazy In Love’ by Beyonce is one of the best songs in the world by one of the best artists in the world. In fact, me and Isa, of Isa Machine fame, used to dance to that song on the roof of her car all the time back in the day!”
  • “I can’t just have one painting—I need to cover the wall in paintings. It’s the same with my music. I want to mix everything together to create more.”

  • Typ: Mezzosopran
  • Rozpiętość głosu: 3 oktawy + 1 nuta (D3-E6)
  • Rejestr gwizdkowy: brak
  • Najdłuższa utrzymana nuta: 24 sekundy
  • Mocne strony wokalu: pełen emocji głos; potrafi błyskawicznie przejść od ciepłych szeptów do nut mocnych, solidnych i czystych jak kryształ. Florence Welch jest zdolna do śpiewania skomplikowanych wokalnych partii ze zmianami rejestrów i umie utrzymywać nuty w czasie bez zachwiania ich wysokości i tonu.
  • Środkowy zakres Florence jest ciepły i ciemny; ma swój szczyt siły i głośności w górnej połowie tej części rozpiętości. Tutaj, jak i z resztą w każdym miejscu rozpiętości, Florence udaje się nałożyć swoje szybkie vibrato, aby uzyskać dramatyczny efekt. Rejestr piersiowy jest elastyczny i nigdy ochrypły, z charakterystycznym brakiem zahamowania. Może sięgnąć aż do piątej oktawy bez przepychania lub nadwyrężania dźwięków wciąż utrzymując ich jasność i przejrzystość. Piękny rejestr głowowy, który potrafi być miękki i lekki, lub poważny i jasny. Słabe strony wokalu: Górne nuty rejestru piersiowego, zwłaszcza podczas występów na żywo, potrafią brzmieć niekontrolowanie z winy ekspresyjnej natury jej stylu performerskiego.

  • Vocal Type: Mezzo-soprano
  • Vocal Range: 3 Octaves 1 note D3-E6
  • Whistle Register: No
  • Longest Note: 24 Seconds
  • Vocal Strengths: Emotive voice that can go from warm cooing whispers to hard, solid and crystal clear in a heartbeat. Florence Welch is capable of singing complex vocal runs, through the registers and is able to hold notes for periods of time without wavering in pitch or tone [No Light, No Light]. Strong individual vocal styling that has been called „soulful” „bluesy” and „powerful”.
  • Her midrange is warm and dark, and it finds its strength and volume at the top half of this part of the range. Here, as in all parts of the range, Florence is able to apply her speedy vibrato to dramatic effect. The chest voice is elastic and never hoarse, with a characteristic free abandonment. It can reach up into the fifth octave, without sounding pushed or strained, while at the same time maintaining its clarity and brightness. Beautiful head voice that can be soft and light, or substantial and bright. Vocal Weaknesses: Top chest notes,especially in a live setting, can sometimes sound uncontrolled due to the expressive nature of her performance style.

Komentarze

Zadaj pytanie

Imię

Adres email

Pytanie

Plik